Skd! Zaraz nas przepdzia! Kaczor Donald! Bior go! Oluniu, pamitaj, e tym razem mnie obiecaa! Daj! Wieczorem zapac cukierkami! .. Zobaczymy jak uo si ceny .. Ale co to mogo by? Przecie one wyranie krzyczay: cigaj Ferdynanda. Maszyna Ferdynanda mina przedostatni serpentyn i przejedaa ju pod skaami, kiedy za trzeci serpentyn pokaza si nagle jaki may wz, ktry jecha bardzo szybko. 